7

LIP

2010

Gabinety, gabinety

Niestety nie każdy ma wolny pokój, ale znam zwolenników zagospodarowywania wolnej przestrzeni na garderobę. W ten sposób łatwo pozbyć się nadmiaru szaf z innych pomieszczeń. To dobre rozwiązanie dla miłośników mody :-). Znam jednak takich, między innymi siebie, którzy mają problem z nadmiarem książek, papirologii, filmów DVD i płyt CD. Marzę o takiej domowej biblioteczce, uzupełnionej po brzegi ulubionymi powieściami, muzyką i filmami, do których chce się powracać.

Posiadanie gabinetu ma również inne plusy. Mój salon z pewnością nie wymagałby ogarniania co drugi dzień, zwłaszcza po tym, gdy Marcin szuka konkretnego filmu. Dziwnym trafem zawsze ma ochotę na ten, który schował się najgłębiej, więc ściąga z regału połowę zawartości, aby dotrzeć to tego, czego szuka. Wkładanie wszystkiego z powrotem na półkę w ładzie i składzie nie jest już mojego męża mocną stroną ;-).

 
Z pewnością w poniższym wypadku właściciele wybierali książki po okładkach ;-)
 
Gabinet pełen książek 
 
Domowa czytelnia „wypisz, wymaluj”
 
Domowa czytelnia
 
Dla tych, co mierzą wysoko ;-)
 
Biblioteka domowa
 
A tu się czyta od ręki…
 
Regał na książki
 
Z kolei z takim regałem czyta się w nieskończoność
 
Infinity
 

Sprawdź Także Następujące Wpisy:

Najaktywniejsze Wpisy: