13
STY
2010
Na rozgrzewkę
Po powrocie z pracy czas na relaks. Z reguły biorę ciepłą kąpiel, po uprzedniej rozmowie z Marcinem, aby dał mi godzinę dla siebie. Lubię zabrać do łazienki kubek herbaty albo rozgrzewającego napoju, na który przepis wyszperał w internecie mój mąż, bezkarnie ogłaszając się jego autorem ;-).
Przedwczorajszy rozgrzewający napój, który mi zaserwował to cytryna, miód i imbir zalane wrzątkiem. Działa, ale trudno wypić na raz płyn tak mocno aromatyczny i zdecydowany w smaku.
Podczas dłuższych kąpieli często towarzyszy mi kilka numerów prasy kobiecej, magazynów z dizajnem oraz miliony karteczek post it, którymi Marcin uzupełnia ulubione strony. Brakuje nam w łazience stojaka na gazety i trzeba będzie o tym pomyśleć. Podoba mi się stojak Poppy.
Często zaglądam do wydań archiwalnych wybranych magazynów, starając się nie sugerować rekomendacjami mojego męża. W ubiegłorocznym dodatku Najpiękniejsze Łazienki do magazynu Dom & Wnętrze znalazłam panel prysznicowy Hansacolourshower. Prysznic ten daje użytkownikowi możliwość wyboru 1 z ośmiu kolorów, którym naświetli płynący z niego strumień wody. Z przyjemnością sprawdziłabym, czy to dobry sposób na pokolorowanie szarych, ponurych dni tego sezonu.





Brak Komentujących Ten Wpis
Zostaw Swój Komentarz Poniżej